To są wiatraki przyszłości.



-------------- * --------------

Björn Lomborg: Zmiana klimatu to problem. Jednak nasze próby rozwiązania go mogą być gorsze niż bezużyteczne

[Publikujemy streszczenie artykułu Bjorna Lomborga, dyrektora Copenhagen Consensus Center. CCC jest to jeden z najbardziej wpływowych ośrodków analitycznych na świecie, który zajmuje się problematyką globalnego ocieplenia i wypracowywaniem strategii ograniczania jego skutków. Artykuł ukazał się w brytyjskim piśmie The Telegraph 3 listopada br. - http://www.telegraph.co.uk/earth/environment/climatechange/11205420/Climate-change-is-aproblem.-But-our-attempts-to-fix-it-could-be-worse-than-useless.html]

Końcowy raport Panelu Klimatycznego ONZ, opublikowany 2 października, stwierdza, że globalne ocieplenie jest realnym i ważnym problemem. Raport jest streszczeniem trzech głównych raportów, które były już znane wcześniej. Jednak alarmistyczna i histeryczna reakcja światowych mediów uniemożliwia rozsądne podejście do realiów zmian klimatycznych i znalezienie realistycznego rozwiązania dla tego zagrożenia.

Powinniśmy zdać sobie sprawę, że od paliw kopalnianych nie odejdziemy jeszcze przez wiele dziesięcioleci. W skali światowej ze słońca i wiatru otrzymujemy znikomy ułamek zużywanej przez nasz energii (0,3 procent). Według szacunków Międzynarodowej Agencji Energetycznej, w 2035 roku nawet przy szalenie optymistycznych założeniach jedynie 3,5 procenta naszej energii będzie pochodzić z tych źródeł, przy czym subsydia publiczne na ten cel pochłoną niemal 100 miliardów dolarów. Na dzień dzisiejszy świat otrzymuje 82 procent energii z paliw kopalnianych, a za 21 lat udział tych paliw wynosić będzie w dalszym ciągu 79 procent.

Wynika to z prostej przyczyny, że wzrost gospodarczy wymaga taniej i dostępnej energii. Pozyskiwanie energii z wiatru może być tańsze w niektórych miejscach na świecie, ale generalnie znacznie tańszy jest węgiel, który daje energię także wtedy, gdy wiatr nie wieje.

Biedniejsza połowa globu chce bardzo, ale to bardzo dużo energii, by iść w ślady Chin. Większość z niej pochodzić będzie z węgla. Nawet bardzo martwiący się klimatem prezes Banku światowego przyznaje, że „żaden kraj nie rozwinął się na bazie nieciągłych źródeł energii”.

Dlatego większy nacisk trzeba położyć na przejście z węgla na gaz ziemny. Ten ostatni emituje około połowy gazów cieplarnianych. Dzięki temu Amerykanom udało się obniżyć emisje CO2 do najniższego od 20 lat poziomu.

W 2012 roku redukcja emisji dzięki produkcji gazu łupkowego w USA była trzykrotnie wyższa niż w przypadku całej energetyki wiatrowej i słonecznej w Europie. Jednocześnie Europejczycy płacą każdego roku ok. 40 miliardów dolarów, by subsydiować energię słoneczną, a Amerykanie w ciągu jednego roku zarobili ponad 200 miliardów dolarów.

Katastroficzny język, w którym mówi się o globalnym ociepleniu, jest ogromnie przesadzony. Ban Kimoon, sekretarz generalny ONZ, powiedział nawet, że jest to „egzystencjalne wyznanie dla całej rasy ludzkiej”. W istocie Panel Klimatyczny ONZ szacuje, że całkowity koszt zmiany klimatu do roku 2070 wyniesie od 0,2 do 2 procent światowego produktu krajowego brutto. Odpowiada to mniej więcej efektom recesji gospodarczej w jednym roku.

Zagrożenia wynikające z globalnego ocieplenia bledną, jeśli porównać je do innych problemów świata. światowa Organizacja Zdrowia szacuje, że na skutek globalnego ocieplenia umrze każdego roku 250.000 ludzi. Jednocześnie każdego roku z powodu zanieczyszczenia powietrza wewnątrz budynków umiera rocznie 4,3 miliona osób. 800 milionów głoduje, a 2,5 miliarda żyje w nędzy, bez dostępu do wody pitnej i kanalizacji.

Kiedy ONZ zapytała 5 milionów ludzi o sprawy dla nich najważniejsze, to wskazali na lepszą edukację i opiekę zdrowotną, zmniejszenie korupcji, więcej miejsc pracy i żywność po przystępnych cenach. Globalne ocieplenie zajęło ostatnie (17.) miejsce.

Polityka klimatyczna kosztuje często więcej niż przyszłe straty z powodu globalnego ocieplenia, przy czym jej pozytywne efekty są bardzo mizerne. Niemiecka przygoda z energią słoneczną, która do tej pory kosztowała podatników ponad 130 miliardów dolarów, opóźni globalne ocieplenie przy końcu obecnego wieku o śmieszne 37 godzin.

W istocie polityka energetyczna jest wszędzie nieefektywna, a jednocześnie wspiera najbardziej nieekonomiczne technologie. Panel Klimatyczny ostrzega, że niedoskonała polityka klimatyczna może podnieść koszty 2-4 razy. Przykładowo, biopaliwa spowodowały wzrost cen żywności, co prawdopodobnie przekłada się na dodatkowe 30 milionów głodujących ludzi obecnie, a do roku 2020 będzie to dalsze 100 milionów. Biopaliwa najprawdopodobniej powodują wzrost emisji CO2 netto, ponieważ wszędzie są przyczyną wycinki lasów.

Poszukując inteligentnych rozwiązań musimy zwrócić się do ekonomii zmian klimatycznych. Fundamentalny problem jest taki, że energia odnawialna jest zbyt droga i dlatego wydamy miliardy na subsydia w ciągu najbliższych dwudziestu lat. Zamiast składania dalszych fałszywych obietnic, powinniśmy wydawać więcej na badania i rozwój następnych generacji źródeł energii odnawialnej. Ekonomia pokazuje, że każdy dolar wydany na takie badania pozwoli zaoszczędzić 11 dolarów strat z powodu zmian klimatycznych.

Ale tego nie da się zrobić, jeśli nie oddzielimy medialnego szumu od prawdziwego przeslania Panelu Klimatycznego.


-------------- * --------------

"Uczmy się od innych, którzy często z opłakanym skutkiem wydawali olbrzymie sumy na subsydiowanie rożnych segmentów energetyki.

Olbrzymie dotacje dla energetyki słonecznej w Niemczech przyniosły efekty przeciwne do zamierzonych - brak zachęt do działalności innowacyjnej uczynił niemiecki przemysł niezdolnym do konkurowania z agresywnie zdobywającymi światowe rynki producentami chińskimi.

Podobną sytuację obserwujemy na globalnym rynku turbin wiatrowych, gdzie znaczna część olbrzymich subsydiów trafia do kilku czołowych firm - gigantów, przecząc idei tworzenia rynku dla małych firm o prawdziwie innowacyjnym potencjale"

MICHAŁ KLEIBERG
Prezes Polskiej Akademii Nauk


22 listopada 2013 r.



piotr@mazurskiewiatraki.pl